W swoim ostatnim projekcie Kazuyo Sejima "zdradziła"
swój początkowy minimalizm i objawiła
niespodziewane zamiłowanie do rzeźbiarstwa: zaprojektowała
i skonfigurowała grupę apartamentów jako
architekturę fraktalną. Jak zwykle w jej projektach,
punkt wyjścia odpowiada funkcjonalnym założeniom.
W tym przypadku było to zaprojektowanie naprawdę
małych domów, które razem biorą udział w idei tworzenia
wspólnoty, a równocześnie koncentrują się na
tym co dla nas, ludzi z Zachodu - jest niezrozumiale
małą przestrzenią życiową ( 50 m2 na mieszkanie
w Okurayama ).
Ponadto, aby sprawić wrażenie przyjemności bycia
razem pośród wielu różnych rodzin, plan projektu
wykorzystuje kręte tarasy wewnątrz prostokątnych
części. W ten sposób cały teren jest inteligentnie zagospodarowany.
Ten mechanizm posłuży również jako
kontynuacja ujawnienia kompleksu w jego związkach
pomiędzy wnętrzem a zewnętrznym otoczeniem, prawie
jakby był to pojedynczy budynek.